chorzy ludzie są o wiele marudniejsi niż zazwyczaj.
powtórka do matury jest niczym praca syzyfa.
machając szklanką z grzanym piwem można niechybnie wszystko na siebie wylać.
pójście spać o 20:55 jest bardzo dobrym pomysłem.


dlaczego On jest taki niedostępny?
Name:


Komentarze:

12.10.2007 :: 21:53 :: 83.17.37.210
dida
do matury zaczęłam się uczyć na dwa dni przed nią :] z polskiego i angielskiego w ogóle się nie uczyłam, bo i czego uczyć się miałam? za to z historii i z wosu na dwa dni przed maturą (zawsze wydawało mi się, że mam dużo czasu...). wszystko na poziomie rozszerzonym. do dzisiaj nie mogę uwierzyć, że zdałam i że w ogóle poszła mi dobrze matura.
szczęście głupich.

pozdrawiam i zapraszam częściej :)

11.10.2007 :: 21:18 :: 81.184.12.171
tam-daleko-w-hiszpanii
tzn wlasnie sobie tu przyjechalam do hiszpanii z zamierem studiowania no ale nie zdazyłam >P

p.s wedlug mnie wydje mi sie ze nie az tak, bynajmniej nie teraz, nie przejmuj się, ja tez od poczatku roku zapowiadalam sobie sie uczyc, i wyszlo na to ze stracili ci co sie najwiecej uczyli, ja zaczelam miesiac przed po 3 h dziennie w weekendy i czasem w tygodniu i starczy na powtorzenie wszytekiego, hm,m zalezy tez jakie przedmioty, ja poszlam na latwizne


p.s 2 jesli miesiac to za pozno, to daj sobie chociaz czas do nowego roku, na serio :):)
pozdr

11.10.2007 :: 21:07 :: 81.184.12.171
tam-daleko-w-hiszpanii
Matura.. ahh to byla praca syzyfa>D ale nie bylo warto>D