wegeton
Link 02.11.2007 :: 00:25
Komentuj (0)
i don't ever dream about you and me
i don't ever make up stuff about you and me that would be considered insanity
i don't ever drive by your house to see if you're in
i don't even have an opinion on that tramp that you're still seeing
i don't know your timetable
i don't know your face off by heart
but i must admit that there's a part that still thinks
that we might get on
we might get on progresywny spadek
Link 05.11.2007 :: 20:17
Komentuj (2)
optymizmu.
to co zwykle.
szaro.
zimno.
i boli łeb.
you said i must eat so many lemons 'cause i am so bitter wizytacja
Link 06.11.2007 :: 23:14
Komentuj (3)
u weterynarza z ukochanym psem.
już lepiej, aczkolwiek nie idealnie. pies cierpi. ja cierpię bo cierpi mój pies. cierpi też i mamut, ale się nie przyznaje, że też psa kocha.
weterynarz nie cierpi bo na tym zarobił.
czekam na zamówioną herbatę.
she always got the crossword puzzle right every day and she could do the alphabet backwards, without making any mistakes. niewyspana
Link 09.11.2007 :: 23:17
Komentuj (4)
krążę po domu niczym zombie. wyglądam jak zombie. zachowuję się jak zombie. to efekt chronicznego niewyspania. ekwilibrystycznie wskakuję do łóżka i nie wstaję do czasu tego błogiego momentu, kiedy nie będę już mogła zamknąć oczu z wyspania. w soboty powinien być zakaz wychodzenia poza granice własnego łóżka.
znowu budzisz się rano styrana, znowu cię widzę na kolanach.oj,
Link 13.11.2007 :: 21:43
Komentuj (3)
nie chce mi się iść na studniówkę. toż to żadna przyjemność.
nożto
Link 15.11.2007 :: 18:17
Komentuj (6)
mamut mi każe iść...
wonderwall
Link 18.11.2007 :: 19:31
Komentuj (4)
kocham takie leniwe niedziele. poimienionowa atmosfera, nieoczekiwana propozycjo-zgoda i cała kiść bananów.
powróciwszy na muzyczne łono oasis. siedzę i słucham. i dobrze mi z tym.
chorowawszy
Link 22.11.2007 :: 13:46
Komentuj (3)
siedziwszy w domu. słuchawszy muzyki. uczywszy się do próbnej matury. i pisawszy zestawienie. a i również grawszy w różne głupie gry. piekielna owulacja!