mądrości dnia codziennego
Link 11.10.2007 :: 20:49
Komentuj (3)
chorzy ludzie są o wiele marudniejsi niż zazwyczaj.
powtórka do matury jest niczym praca syzyfa.
machając szklanką z grzanym piwem można niechybnie wszystko na siebie wylać.
pójście spać o 20:55 jest bardzo dobrym pomysłem.
dlaczego On jest taki niedostępny?
ekspansja terytorialna
Link 15.10.2007 :: 14:07
Komentuj (3)
chciałam poczytać.
wszystkie blogi, które włączyłam były fotoblogami.
nie łaska założyć bloga na fotolog.pl?
byłoby prościej. mi. bardziej prosto.
moja bystrość doszła do wniosku, że w XXI w. obraz wyparł słowo pisane.
nie czuję się z tym dobrze.
poza tym oszukuję, że jestem chora.
kiedy będę mogła wreszcie przeczytać książkę, na którą mam ochotę?
weź zrób, żeby już było po maturze/maju/rekrutacji na studia/sprawdzianie z historii/
czekam na wybuch mojego komputera. bo warczy. a jak warczy to wybuchnie. wkrótce.
wieczorne rozmysły
Link 16.10.2007 :: 20:53
Komentuj (1)
pijąc białe wino półsłodkie, zagłębiając się w filozofię grecką ze względu na jutrzejszy sprawdzian z antyku, słuchając katie meluy, nałożywszy na twarz maseczkę jakąśtam z angielskiej firmy avon doszłam do wniosku, że doskwiera mi życie.
zagłosuj
Link 21.10.2007 :: 15:37
Komentuj (3)
POważnie.
z dupy strony
Link 24.10.2007 :: 20:54
Komentuj (1)
ożtywdupękopanysprawdzianiezhistorii.
nowożytnej.
nie chcę mi się uczyć. ot, nowostki.
niedzielnie
Link 28.10.2007 :: 22:01
Komentuj (2)
niedzielnie płynie zdecydowanie za szybko. bolący brzuch jest życiowym balastrem. za 5 minut (słownie: pięćminut) mój serial. gotowa na wszystko jest gotowa na wszystko.
systemofadown:storaged
dojrzewanie
Link 30.10.2007 :: 16:35
Komentuj (3)
me emocjonalne powoli się rozpędza. od wczoraj pokochałam głos kate nash. posłuchaj koniecznie. dojrzejesz.
rozmowa z nim na gg się nie klei. obie strony się potwornie męczą i tylko modlą o niechybny restart komputera. lub też zawieszenie komunikatora. trzeba to zakończyć. tym bardziej, że jemu kate nash się nie spodobała.
tylko kurturarnie.