usiądź wygodnie i nie martw się
Link 18.01.2008 :: 19:10
Komentuj (3)
jesteśmy na dobrej drodze ponawiania, cementowania, poprawiania, pogłebiania i poszerzania przyjaźni z a., a. i k. jutro będzie monopol, litry piwa/wina i rozmowy o pierdołach.
z r. pokłócona. nie rozumiem jej smsa. zabolało.
poza tym były niedoszły m. jest z b. sąsiadką z naprzeciwka. odejdź świnio bo cię obrzygam. czasem brak mi siły na uśmiechanie.
mówię nie gdy myślę nie
Link 22.01.2008 :: 12:21
Komentuj (2)
nie udało się z a. i k. ale z a. chyba sobie poradziłyśmy.
odnalazłam pewną personę na portalu nasza-klasa. i tak właśnie padają ideały.
peggy brown
Link 26.01.2008 :: 23:59
Komentuj (2)
z mysloviotzem w głośnikach i pustką w głowie. dzisiaj naprawdę lubiłam g. to nic,że przyszedł bez uprzedzenia.
denerwuje mnie przebywanie z samą sobą.
wiesz am. że mi ciebie okropnie brakowało?
o peggy brown, o peggy brown, kto ciebie ukochać będzie umiał? chasing pavements
Link 31.01.2008 :: 16:20
Komentuj (9)
czy to możliwe, by w jednej chwili być zadowoloną ze swoich poglądów, ze swojego dystansu do tego wszystkiego, co inni przeżywają, z charakteru obserwatora-indywidualisty, a potem poczuć to ukłucie zazdrości i świadomość, że może jednak inni mają fajniej? ciekawiej? milej? że może to przeżywanie, głupkowatość tego wieku i zwykłe cieszenie się z życia nie jest takie złe?
czuję, że coś mnie omija. czuję, że życie przechodzi obok. albo, że to ja stoję obok i boję się po prostu żyć tak jak inni.
i czuję się cholernie samotna.
i wydaję mi się że a. potrafi być przyjaciółką dla innych. a dla mnie już jej tego pokładu przyjaźni nie wystarcza. może nie jest świadoma tego, że mnie odtrąca. nie powinno się być złym na kogoś, za to, co robi nieświadomie. u mnie takie reguły ciężko wchodzą w życie.
mam nadzieję, że się mylę. proszę, choć raz pokaż, że się mylę.